Prawdopodobnie najciekawszym podsumowaniem tegorocznej Nagrody Pritzkera jest wywiad, który na Skypie przeprowadził z Toyo Ito laureat z roku 2005 – Thom Mayne.
,,Masz tyle medali, że możesz się nosić jak generał” – zaczyna Mayne, doprowadzając do śmiechu zwykle bardzo poważnego Japończyka. Ito z pomocą tłumacza opowiada, jak jego styl ciągle ewoluuje, dostosowując się do otoczenia lub funkcji. Nagranie rozmowy zostało opublikowane w internecie przez amerykański magazyn „Architect” i jest niezwykle popularne – gwiazdorzy architektury, niezdarnie obsługujący internetowe kamery, są prawie na wyciągnięcie ręki.
Jednym z najważniejszych projektów Toyo Ito jest Mediateka w Sendai. Ten na wpół przezroczysty budynek mieści w sobie bibliotekę i przestrzeń wystawową, a także teatr i część administracyjną. Różne funkcje przenikają się ze sobą, uświadamiając nam, że budynki użyteczności publicznej powinny ewoluować razem ze swoimi użytkownikami. Przez betonowe stropy biblioteki przechodzi trzynaście stalowo-szklanych tub, które stanowią wizualne połączenie pomiędzy piętrami. Sendai mieści się w regionie, który w 2011 r. ucierpiał na skutek gwałtownego trzęsienia ziemi. Amatorskie nagrania z wnętrza budynku pokazują przerażonych ludzi skulonych pod biurkami, a także falujące nad ich głowami stropy i setki porozrzucanych książek. Biblioteka przetrwała dzięki wyjątkowej konstrukcji, która poruszała się razem ze wstrząsami, chroniąc budynek przed pęknięciami.
Innym znanym projektem Toyo-sana jest dom jednorodzinny White-U. Zbudował go dla swojej siostry, która po śmierci męża potrzebowała nowego mieszkania dla siebie i dwójki małych dzieci. Budynek ma kształt litery ,,U” i tworzy ochronną, niemal zamkniętą przestrzeń wokół dziedzińca. Zewnętrzne ściany pozbawione są otworów, podkreślając introwertyczny charakter domu, a także stan umysłu jego mieszkańców. Gdy siostrzenice Ito dorosły, na znak końca żałoby dom został zburzony. Możemy oglądać go na fotografiach, które przedstawiają różne fazy, począwszy od pierwszych zdjęć z 1976 r., przez kolejne lata, kiedy ściany porasta winorośl, aż do momentu wyburzenia. Architekci często myślą o tym, co spotka ich projekty, gdy ich samych zabraknie. Toyo-sana zupełnie nie interesuje, co stanie się kiedyś z betonowymi skorupami jego obiektów, ale dba o swoje modele, rysunki i idee.