Jesteś jedną z najbardziej oryginalnych artystek naszych czasów. W jaki sposób tworzysz swoje podwodne dzieła? Jak narodziła się ta idea?
Pod wodą wszystko jest magiczne. To nieodkryty świat. Woda jest piękna i daje spokój. Po raz pierwszy zaczęłam z nią eksperymentować 17 lat temu. Później postanowiłam pójść dalej, porzucić reguły i wszelkie oczekiwania. Pierwsze wykreowane przeze mnie dzieła przypadają na dość trudny okres mojego życia – byłam wtedy w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej. Robiąc te zdjęcia, zaczęłam zdawać sobie sprawę, co tak naprawdę ma dla mnie znaczenie. Od tego momentu tworzę bez strachu. Ten straszny i trudny okres w życiu pomógł mi stać się prawdziwą artystką i odkryć prawdziwą siebie.
Ile trwa przygotowanie takich „wodnych” zdjęć? Czy mogłabyś opisać cały proces przygotowań?
Zawsze zaczynam od zapisania w notesie pomysłów oraz szkicuję kostiumy, gamę kolorów, które będą mi potrzebne do zrealizowania mojego planu. Przy robieniu zdjęć towarzyszy mi motyw przewodni. Ustawiam modeli w wodzie w taki sposób, aby wyrażali moje idee. Cały proces jest improwizacją. Eksperymentujemy, odkrywamy nowe rozwiązania. Przed sesją zdjęciową rozmawiam z każdym z modeli, wyjaśniam im, jak mam zamiar ułożyć ich ciała w wodzie i jak rozprowadzić światło. Wielokrotnie to powtarzamy, a potem testują na sobie ten rodzaj uczucia, gdy pod wodą zaczyna brakować tlenu. Chcę, aby wyobrazili sobie te sceny, żeby czuli się wolni, żeby oddali emocje przypisane każdemu z moich konceptów. Światło może się zmieniać w różnych scenach, oni też muszą się z tym światłem zsynchronizować. Kostiumy wybieram przez cały rok i eksperymentuję z materiałami, kolorami i ich ruchem, który może zmienić całe ujęcie. Do współpracy wybieram artystów, tancerzy, muzyków lub zwykłych ludzi, którzy mają entuzjazm i którzy mnie inspirują. Niełatwo jest znajdować się przez dłuższy czas w wodzie, czasem jest to walka ze słabościami.
Dlaczego woda ma dla ciebie tak duże znaczenie? Po prostu ją kochasz, czy kryje się za tym coś bardziej pierwotnego?
Kocham wodę w każdej formie. Jest dla mnie symbolem życia i spokoju, jakby białą płachtą, tłem dla moich fotografii. Nic na niej nie jest tym, na co wygląda, światło zmienia wszystko, ciała, tkaniny. W wodzie wszystko staje się magią. Woda jest dla mnie źródłem młodości i kreatywności. Tak, to jest też coś pierwotnego, jesteśmy z wody stworzeni, nasza planeta to w większości woda, rodzimy się w wodzie, ona jest nam potrzebna do życia, ona nas oczyszcza. Woda jest czymś żywym, ma pamięć. Bardzo ją szanuję.
Wystawiałaś swoje dzieła na całym świecie, ale jeszcze nie w Polsce. Kiedy zamierzasz to zrobić?
Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła odwiedzić Polskę. Nigdy tam nie byłam. Wyznam wam, że mam też polskie i włoskie korzenie.